Stanęłam obok żeby dokładnie widzieć
jak wszystko płonie. Zwyczajnie wyszłam z siebie wyproszona przez swoje ciało.
Każdy z nas już dawno podjął jakieś kroki. Próbowałam scalić
swoje myśli i pragnienia, żeby dowiedzieć
się, co kieruje mną tym razem. Nie chciałam znowu paść ofiarą schematu. Chociaż może schemat był dobry, tylko jego elementy niewłaściwe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz