Niewidoczna, zajęta.
Robię zupę z muchomorów i dokładam trochę worów.
Pieprzu wory, pieprzę te zmory.
Zrobiłabym ciasto,
lecz idę na miasto.
Zrobię zakupy,
pozbieram moje łupy.
Wezmę kąpiel z pająkami,
moje życie zagadkami.
Zgadnij, kiedy jestem wolna,
dobra ze mnie woźna szkolna.
Miło, że pracować nie muszę,
to zniewala moją duszę.
Z uniesioną brewką, zabawiam się z mewką.
Dobra ze mnie panna, ale pełna już wanna.
Zaprzepaściliście szansę na randkę z gwiazdą.
Mam już swoje gniazdo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz